polski bus…

posiada internety. chory jestem i jadę do lubina, mam nadzieję, ze będzie L4, bo inaczej praca z domu a nie chce mi sie. przez dwa ostatnie dni kiepskie samopoczucie. mimo wszystko jednak w zasadzie jest chyba ok. jak zwykle skomplikowanie, ale ok :)
najbardziej genialna impreza ostatnio u Ani B., tak bardzo pozytywnie, ze tylko fredi merkury był bardziej, ale mu nie zazdroszczę. masa fajnych ludzi, kilka nowych znajomości, świetny koncert w kamienicy. długo będę wspominał:) klasyczny szary kocyk, cyber woźna, Karol z  zielonym plecakiem, zgorszona Kokoszka, morze alkoholu, wspólne sprzątanie ( <3 ), pizza ze szkłem zamiast szpinaku, milion stopni od pieca, dysko kulka i ogólnie klimat:) wrzucę kilka zdjęć na pewno.
aplikacja na androida jest biedna, mało funkcji, taki o niezbędnik podstawowych narzędzi. kopa.

wawa…

odwiedzili mnie ludzie, fajnie, jedna z fajniejszych imprez, zajebisty weekend, domówka, klub, hipsterzenie, piwo po 12zł, wjazd za 20zł, spłukanie się na amen, trochę głupoty, trochę skyrima, dzieciobójstwo i złodziejstwo. przezajebiście i przezajebiste wielkie dzięki :) nawet nie wiem jak to wszystko opisać, po prostu wow :) oby jak najczęściej!

na poważnie

mniej poważnie

to tak w skrócie tak o było, więc widać, że raczej ciężko do opisania co się działo szczegółowo :) nie mnie j jednak, epicko i .!.