przeprowadzilem sie, nie mam internetu w domu, mam gry komputerowe, mam wolverina i dead space. mam tez troche bajek, nie mam za to nowego odcinka true blood. widzialem dzis fajna dziewczyne w pracy, nie jest na indywidualnym. ja lece do dzialu informatycznego z tego co dobrze zapamietalem i dostaje podwyzke. podwyzka mila, ciekaw jestem co bedzie sie dzialo w tym calym dziale informatycznym. w gory we wrzesniu, ciesze sie. bomba oszalal, nie ciesze sie. czekam na hot pursuit nowe, mam nadzieje, ze juz bede mial net. impreza powitalna na medycznej jest juz obiecana. impreza powitalna na mieszkaniu tez pewnie sie jakas skroi. naprawic wode, trzeba miec sie w czym myc. jeszburger sie opyla.
Archive for the ‘memories’ Category
i po krzyku…
Sierpień 30, 2010…
Sierpień 25, 2010co za tydzien. tu tam, spowrotem, tam tu, spowrotem. cos sie dzieje, gdzies sie wychodzi, ogolnie brak nudy. papra sie szkoli na dzielnego pracownika orange. wspolczuje mu, bo wstawanie na 8 rano… masakra. ledwo na 12 sie wyrabiam do pracy a tu wez i sie budz o tej 7:15. koszmar. dobrze, ze ja juz w sumie dawno po tym. w pracy znow zmiany, jeszcze nie nacieszylem sie w sumie umowa tutaj (orange w sensie) a tu juz jakies zmiany i Dzasta mnie porwala gdzies to tp. bede teraz kryptotepsjaninem. maly stres, bo to znowu jakies zmiany, podobno ma byc troche powazniej. ciekaw jestem bardzo, ale i jednak jakies tam obawy sa. niby to ma byc to samo co teraz, ale z drugiej strony sadze, ze beda wyzsze wymagania, bo przeciez taka sielanka nie moze trwac wiecznie. to bylaby robota dekady, gdyby tak bylo. wczoraj przez przypadek znalazlem, fajne to, plyta cala taka se, slaba nie jest, ale zeby mnie jakos porwala to nie moge powiedziec. teksty takie sobie sa, chociaz kilka jest naprawde ok. dopiero raz czy dwa przesluchalem, wiec moze trzeba spedzic z tym wiecej czasu. nie wiem nie wiem.
i ten genialny neologizm: “kurwoodporna szyba”
Chłopaku, jeśli widziałeś klip do tego tracku,
Pewnie też pomyślałeś że tam brakowało rapu,
Ja kiedy go widzę zawsze odpalam marzenia
I, wiesz że widzę tam siebie w roli głównego bohatera,
Nie mówię nic nikomu, nie zabieram telefonu,
Jadę sam, wiesz że nie mam ziomów,brat
Mam po prostu taki plan,
Olać wszystko, rozpocząć nową misję,
Chociaż nie powinienem olać, teoretycznie,
Spotykam jakąś dobrą dupę, jest początek wiosny,
Jest tak kozacka że wpierdalam się w wątek miłosny,
Jedziemy razem gdzieś, wiele ważnych słów mówi mi,
Chcemy umrzeć razem, nie umiemy bez siebie żyć,
Chce żebym obiecał Jej że zawsze będzie git,
I że jestem Jej, nie zabierze mnie nigdy nikt (nigdy),
Widzę Jej łzy, mówi -- olejmy jutro,
Strzela mi w łeb, po czym popełnia samobójstwo.
Olejmy wszystko, liczy się tylko to co teraz,
Ty jesteś blisko, więc mogę nawet dziś umierać,
I tak przeżyłem więcej niż przeciętniacy,
Bo nie bałem się wziąć swojego życia w swoje łapy.
(Olejmy wszystko, liczy się tylko to co teraz,
Ty jesteś blisko, więc mogę nawet dziś umierać,
I tak przeżyłem więcej niż przeciętniacy,
Bo nie bałem się wziąć swojego życia w swoje łapy)
Nie mam tu dla kogo żyć, tylko Ty mi zostałaś,
Wiem że Twoja sytuacja jest dokładnie taka sama,
Ruszamy w trasę, czuję że to jest ta chwila,
Ruszamy w trasę, zobaczyć jak się żyję w filmach,
Mam prawo jazdy, fury jeszcze nie mam swojej ale,
Jeden nierozsądny ziomek pożyczył mi corollę,
Już jesteśmy na trasie, sto sześćdziesiąt na blacie,
I tylko na Twoją prośbę nie cisnę więcej chociaż da się,
Tracę zasięg, ginie już polski operator,
Opuszczamy to państwo, co działa jak paralizator,
Na myśli, na ruchy, a teraz co by nie było,
Nie ma miejsca na fochy, jest miejsce na miłość,
Więc nie odstaw tu czegoś, bo zniszczysz wszystkie plany,
Wiesz, tylko przypominam, przecież wciąż sobie ufamy,
Przecież wciąż się kochamy, wciąż myślimy o tym samym,
Zrobimy coś żeby te geny się wymieszały.
Olejmy wszystko, liczy się tylko to co teraz,
Ty jesteś blisko, więc mogę nawet dziś umierać,
I tak przeżyłem więcej niż przeciętniacy,
Bo nie bałem się wziąć swojego życia w swoje łapy.
Leżymy razem martwi, wszyscy się o nas martwią,
Mogę powiedzieć tylko jedno -- było warto,
Dzięki Tobie skumałem że ten brzydki świat jest piękny,
I nie liczy się tutaj nic (nikt) tylko momenty,
Budzimy się gdzieś, nie wiemy co to za miejsce,
Rzucasz mi się na szyję i zaczynasz płakać szczęściem,
Mówisz ze to nasz świat, zgadnij jakie mamy plany,
Wiesz czemu je znasz ? Bo jesteśmy na nich sami,
Leżymy razem żywi i cieszymy się tym życiem,
Chociaż tym po drugiej stronie też podobno dobrze idzie,
Plujemy razem w ryj, kurewstwu tego świata,
Kurwoodporna szyba nas od niego wciąż odgradza,
Z dala od ludzi, przy których trzeba wciąż udawać,
I uśmiechać się za często, i zawiązywać krawat,
Bić nie szczere brawa, żeby osiągnąć cokolwiek,
Idziemy do Białasa, trzymaj ten rewolwer.
Olejmy wszystko, liczy się tylko to co teraz,
Ty jesteś blisko, więc mogę nawet dziś umierać,
I tak przeżyłem więcej niż przeciętniacy,
Bo nie bałem się wziąć swojego życia w swoje łapy.
***
genialne

***
…
Sierpień 18, 2010blablabla :) a tak bardziej szczegolowo, to kto potrafi zaktualizowac wordpressa do wersji juz 3.o.1? bo jestem troche w tyle a po przeczytaniu jak ‘latwo to zrobic’ odechcialo mi sie. poza tym zaplacilem miliony monet za mieszkania, ale to nowe… chce mi sie tam poprostu, tak w skrocie opowiem. nowe biurko, pomalowane sciany, lazienka wlasnie wyklada sie plytkami, pianino, parter, sporo miejsca, fajny widok z balkonu, blisko do pracy. no zdaje sie, ze same plusy, tylko jeszcze net, jakos trzeba sie tam podlaczyc. nie wyobrazam sobie mieszkac w domu bez netu. huh. w ogole, to konwulsyjne drgawiki zla i bagman, to dobre filmy do zniszczenia glowy. jak to powiedzial jeden mezczyzna -- jakbym byl spalony to by mnie to zabilo. w lublinie burzowo codziennie, ale za to powietrze fajnie czystsze. da sie oddychac, ale minus jest taki, ze zrobilo sie zimno. w pracy troche fajniej, robie cos znaczy sie. trzeba napunktowac godzin, zeby starczylo na oplaty w przyszlym miesiacu. heh. ale juz za dwa miesiace bedzie luzik z kasa, mam nadzieje, ze nic nie wyskoczy ‘zajebiscie zaskakujacego’ jak w tym miesiacu. miliony monet na oplaty.
***
ja chce w to pograc, mogloby juz wyjsc. tylko, zeby bylo fajne.
***
a w to gram teraz, czasem mozna sie przestraszyc, ogolnie klimat jest -- polecam :)
