Archive for Styczeń, 2010

dyskurs chujowo-filozoficzny…

nie bede udawal, ze mam najgorzej, bo nie mam. mam nawet dosc dobrze w zyciu swym dwudziestokilkuletnim. potrafie sie w miare ogarnac, potrafie zarobic jakas kase. interesuje sie czyms, czytam troche, duzo slucham, jeszcze wiecej ogladam. ogolnie nie wydaje sie to ‘najgorsza’ opcja. czasem nie jest z gorki, ale wiekszosc czasu zyje sobie beztrosko a [...]

vs…

uswiadamianie sobie niemoznosci wygrania nierownej walki wobec przeciwnika, ktory z gory zna wynik. czas + doswiadczenie + czas + rozmowy + czas, hm + czas. dzis sobie pomyslalem, ze ten blog bardziej jak spuchniety twitter zaczyna wygladac. ale nie wiem, nie chce mi sie pisac, wole obrazy. mam nadzieje, ze teraz bedzie ich wiecej. czern, [...]

kupilem…

wiec moze w koncu cos sie ruszy, chociaz jak jest zima to nie bardzo mi sie chce. ale pasuje od czasu do czasu cos zrobic. 19, nie za szeroko, ale ujdzie. *** n i e   p o t r a f i e, i co znaczy ‘za dobry’?! ***