Archive for Styczeń, 2010
zima…
dobra, zupelnie szczerze, co mozna lubic w zimie? no prosze, smialo. to ze raz czy dwa mozna pojsc na sanki? albo to, ze jak czlowiek chce pojsc do sklepu trzeba ubrac 4 warstwy na siebie? albo nie, moze to, ze zupelnie za darmo mozna zmarznac na minus dwudziestokilkostopniowym mrozie? chociaz nie, przyjemniejsze jest to, ze [...]
znow…
znowu na 8 troche grafika(u?). nie za dobrze sie wstaje okolo godziny 6.40… jakos trzeba bedzie to wytrzymac i sie spreferencjowac na przyszly miesiac na troche pozniej, albo na ten wymienic. nie wiem, poprostu trzeba sobie to ogarnac, bo jednak na takiej ‘diecie’ jak teraz jestem, to wstawanie o 6 z kawalkiem mi nie sluzy. [...]
no i mam…
kolejny noworoczny prezenet, mniej wiecej rok po kolczyku :) bolalo, szczegolnie blisko obojczykow i dolne ramiona. wypelnianie juz luz, najgorsze kontury. teraz to tylko ladnie wygoic i bedzie sliczne. juz jest sliczne, bedzie poprostu sliczne bez bolu :] cieplo…