Archive for Styczeń, 2009

taize taize…

prejz de lord… in fakt, dys is czercz ! god is  di dzej… i powrocilem umocniony w wierze, z duchem w sercu, z procentami w zylach i ze wspomnieniami, ktore na dlugo zostana w mej pamieci :) a teraz pomijajac gadanie o glupotach, krotko i zwiezle, bo nie czas i miejsce opowiadac. za dlugo w [...]

lol…

czlowiek wyjezdza na chwile, wraca a tu ma juz 22 lata… cale (nie)szczescie ze sie nie czuje na tyle ;)