Archive for Wrzesień, 2008

Wrzesień 24, 2008

Here strolls the blackened sky
With me, myself and I

jak dla mnie to naj to z dzieckiem, starvingujacym, z ‘93ego

klik klik

i wogole wiekszosc fajna, ale nie powiedzialbym ze wszystkie, nawet jak na ‘najlepsze’.

moze jutro juz uda mi sie na stancje przeprowadzic, brak internetu to nic, posiadanie w pelni wlasnego kata, to jest cos :]

under heavy rain…

Wrzesień 22, 2008

…from darkest skies…

bo ja lubie taki nastroj, lubie byc ponury.

lubie dokopac sobie muzyka i isc w szary dzien przez deszcz.

playlista, na deszczowe dni, na to co jest teraz, na spacery, na siedzenie przy herbacie…

kolejnosc przypadkowa, to i tak niewazne…

*** .

*** ..

*** …

*** ….

*** …..

piec wystarczy, i tak razem sa przyjemnie dlugie.

coraz bardziej wiem, ze musze kupic sobie hoye, strasznie musze, mam nawet juz plan wykorzystania.

chcialbym zrobic maly cykl powiedzmy 1o zdjec z wykorzystaniem dlugich czasow.

nawet mnie swita cos.

mam nadzieje ze wypali.

a domek sie remontuje.

coraz bardziej ludzki jest, bedzie dobrze, bedzie zajebiscie :]

rain…

Wrzesień 18, 2008

i pada ciagle, tak pada ze nawet tur de polonja sie zastrajkowalo.

w zasadzie to bez sesnu, mogli jechac wolniej, sam nie wiem, nie to nie i tak sie tym nie przejalem.

przejalem sie faktem ze w sobote jade do stalowej, mam nadzieje, ze bedzie oki, zalezy mi na tym, to takie moje pierwsze na prawde, zupelnie moje.

pilem dzis czekolade z kawowym likierem, cudo, uwielbiam.

jeszcze w przyjemnym lokalu, byle ciszej by tam bylo.

odwiedze jeszcze.

na 1oo %.

praktyk jeszcze 2tyg, juz niewiele, daje rade, nie jest zle.

aaa, sciany zdrapalem, pachnie teraz betonem, takim swierzym, trzeba teraz wziac sie za to dalej.

i okna maja byc, ciekawe, bardzo, trzeba podpisac umowe, trzeba sie przeprowadzic, kase na konto, to tamto, ogarnac zadania codzienne, zrobic kilka rzeczy, napiety okres sie szykuje, lubie to.

a wogole, jak nie kochac miasta w deszczu noca ?

bo ja je takie wlasnie uwielbiam, mozna isc i isc i isc, tyle swiatel, mazaji kolorow i odbic…

ale do tego muzyka odpowiednia potrzebna jest, cos takiego, co sie snuje, plynie, odrealnia.

Through raging winds and weeping skies
I sat in the loneliness of solitude
I washed my eyes in growing streams
Earth’s resistance
True magnitude

klik klik