
so fuckin’ true!
***
dzizas, musze wstac o 5 rano, zeby pojechac do pracy na 6.oo, nie jest dobrze :]
zycie bezmozgie, zycie komorkowe, czyzby wielki kombek? mam nadzieje. chociaz ostatnio na wiele rzeczy/sytuacji/opcji mialem nadzieje, wiec poprostu pozostawie to sobie niech bedzie w progresie samym dla siebie, jakos tak obok postarac sie stanac i nie pchac na sile do przodu. bo to takie dosc latwe do spsucia, wiec moze niech bedzie jak jest.
chec poklikania po illustratorze, musze sie z nim troche zapoznac. mega mozliwosci, sadze, ze nie az tak przetrudny, skoro wielu ludzi potrafi zrobic w nim proste ksztalty a za pomoca tych prostych ksztaltow stworzyc cos, do czego mozna sie poslinic.
duzo obrazow w sieci, wiele bardzo dobrych, ostatnio duzo spedzam na patrzeniu.
