voices…

Sierpień 7, 2009

***

zatluke durne koty spod okna, wszystkie, jak nie przestana sie napastowac!

film o koncu swiata na dobranoc, nawet ok, fajny efekt specjalny konca swiata :) ale ogolnie za duzo smutnego nikolasa, chociaz lubie chlopaka, to jakos nie potrafi byc uczuciowy za bardzo. a przed dobranoca star warsy, te animowane, komputerowe. jakies takie nie do konca fajne, w sensie ze zero napiecia jakiegokolwiek w tym wszystkim. z drugiej jednak strony -- na co uwagi wczesniej nie zwracalem za bardzo -- swietne designy jednostek wszelakich. zarowno wielkich czolgow, jak malych mysliwcow a i same droidy tez git. jeszcze wroce do tematu, bo zasluguje.

jak zamontowac pralke, kiedy zawor nie chce zakrecic wody? ot zagwozdka…

dobrze miec internet, w ogole nie wyobrazam sobie go nie miec, uzaleznienie :) chociaz potrafie wytrzymac tydzien bez, to jednak wizja ‘niemieniago’ jest straszna ;) a kompy masowo umieraja na mieszkaniu, cos jak cmentarzysko powoli sie robi. takze trzeba pielegnowac obecnego tymczasowego, zeby przypadkiem i jemu sie nie zmarlo i nie zabral do metalowego gdobu neta.

dobra ‘impreza’, wlasciwie posiadowka, nawet bym cos napisal ale nie wiem co sie dzialo :) tylko Papra tradycji zadosc uczynil, na niego zawsze mozna liczyc :] no i kotlety z leclerca za 5zl, wrecz genialne, takie do hamburgerow, chyba trzeba bedzie sie w nie uzbroic, bo skonczy sie promocja i beda pewnie niezbyt tanie.

palec mnie boli nadal, cos trzeba bedzie chyba z nim zrobic jesli nie przestanie, akacje…

tokinuuuuuuuuuuuuu…!

Leave a Reply