sam wyhodowalem, wlasnymi recami, w zlewie mi to uroslo :)

***
edit
jednak nie codziennie… jakos tak inaczej…
dobrze jest zyc z papra, tak weselej po prostu:) mozna zagrac durny mecz, pogadac o glupotach, osiagnac apogeum slabosci czy cokolwiek innego. nie mowie, ze zle mi sie mieszka samemu, ale zawsze lepiej z kims. mozna byc straszliwym kabanem:] do tego dochodzi jeszcze satysfakcja z gazow, zyc nie umierac ;)
18 mocnych lykow od dwikoz smakuje jak szampon, nie taki dobry, smakuje jak szampon familijny, jak szampon familijny z przeceny pozostawiajacy posmak czegos dziwnego nawet po splukaniu;)