spontan - durne slowo - z wyjazdem nad jezioro, najlepsze co stalo sie od dlugiego czasu w mojej osadniczej egzystencji.
mega, pozniej bardziej obszerna relacja z jakimis zdjeciami :)
‘wybory zyciowe’, zastanawianie sie, glowkowanie, za i przeciw, myslenie o tym co moze byc a co moze nie byc, co zmieni sie napewno i co pozostanie po staremu, rozpatrywanie plusow i minusow…
ciezko ciezko, ale mysle ze warto, jakos tak poprostu, przeczucie, nie wiem, cos mi mowi ze tak, ze warto sprobowac, ze sie opyla :)
mam nadzieje, bardzo bardzo, ze sie nie myle, bo bardzo chce sie nie mylic tym razem…
:)