hej:)

i po raz kolejny wschod slonca, bardzo udany plenerek:)

pojechalismy daaaaaaleko, od zwierzynca, tam nic nie bylo, pozniej do jozefowa w ktorym to okazalo sie, ze kamieniolomy wcale nie sa takie zle. nastepnie chwila bladzenia po terenie i napad na szumy przy suscu :)

udalo mi sie zlapac kilka kadrow, z ktorych jestem zadowolony a rzadko mi sie to przytrafia:]

tokina szklo rewelacja, zostaje u mnie ( bo testuje ja od piatku a dzis ku temu rewelacyjna okazja sie przydarzyla ), ale musze nabyc jeszcze holder szerokokatny cokina i szara pelna…:/

kilka zdjec, chronologicznie :)

i jeszcze moze cos dorzuce pozniej, jak porobie, chociaz nie wiem czy wybiore cos jeszcze, ale moze tak ;)

a matryce to mam tak brudna, ze dziwne, ze widac cos oprocz syfow na zdjeciach… musze oddac do czyszcenia body :|

pozdrawiam

!dZstr

One Response to “jozefow > szumy > lublin > chodel…”

  1. adrian mówi:

    Paary to gdzieś koło Ciebie? ;)

Leave a Reply