juz zaczynam czekac na swoja pierwsza ‘nowa’ wyplate, jesli wyliczenia mi sie beda zgadzac, to masakryczny skok finansowy do przodu, bedzie mozna zyc jak normalny czlowiek w koncu. mile to. do tego jest juz znalezione mieszkanie nowe, pokoj jedyneczka, blat na szerokosc pokoju – w koncu normalne biurko – mily widok, blisko do pracy, przyjemne mieszkanie. balkon i parter przede wszystkim. miazga! fala ultra upalow, mam juz jej troche dosc, ale i tak lepsze to niz zima… czeka mnie zabawne spotkanie, tak sadze przynajmniej. ciekaw jestem. a praca, to teraz praca marzenie. mam nadzieje, ze tak pozostanie, albo bedzie jeszcze lepiej, ale na ta chwile nie wyobrazam sobie co mogloby jeszcze sie polepszyc. sadze, ze dostane jakies nowe obowiazki, raczej w tym kierunku. ot taki wpis, ku pamieci.
