rysunek…

obiecalem Kasi, ze narysuje, wiec narysowalem. ale masakra. chcialem, zeby bylo ladne, staralem sie, ale lapa jakas koslawa, bo tak dawno niczego nie rysowalem, ze to masakra. wyszlo cos niby, Ola powiedziala, ze tez takie chce, bo ‘slodkie’ – chociaz nie wiem czy to komplement – ale wiem, ze wyglada lepiej na zywo niz na zdjeciu. ogolnie, trzeba przyjac za wyznacznik, ze naprawde sie staralem i chcialem zeby wyszlo cos ciekawego. jest kolorowe, jest ‘podobne’ troche na swoj sposob. wniosek, wiecej rysowac, bo w sumie przynosi mi to ‘radosc’ :)

wczoraj w ogole spedzilem nad wyraz produktywny i dobry dzien. film obejrzalem (tu polecam ‘brothers’, bardzo dobry jak dla mnie dramat o psychice i zmianach w czlowieku. dla mnie jeden z lepszych filmow widzianych w tym miesiacu. w przeciwienstwie do daybreakers, ktore myslalem, ze bedzie fajne a jest tak sztampowo durne, ze iezusmarja) i rysunek zrobilem, zjadlem normalny obiad niemal. zwyczajnie. ale inaczej niz przez ostatnie tygodnie. w spokoju i ciszy.

***

zdecydowanie dobra plyta. jedna z lepszych as i lay dying. nowych. po frail wordsach i ashesach nr 3 w dyskografii. polecam.

 

httpv://www.youtube.com/watch?v=Pzj5kcV8EPk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>