darc.blog.pl…

„tęsknie za takim stanem, w którym strach o jutro nie będzie mnie paraliżował, jak nagły atak podstępnej choroby. Czekam na lepsze dni nie tylko dla siebie, ale i tych nielicznych osób przy mnie. Jestem zmęczona sobą, stanem ciągłego napięcia, zgarbienia, zamknięcia się w sobie. Przytłacza mnie mój smutek. Ogranicza brak środków do życia. Zniechęca cisza. Osłabiają choroby najbliższych, które zjawiają się nagle i niby niegroźne w stanie i przebiegu, pakują delikwenta do łóżka i stwarzają konieczność ogłoszenia szpitala polowego. Przeraża ilość śniegu i moc wody, która potrafi spiętrzyć podłoże przed domem tak, że drzwi garażu otwierają się zaledwie o 30 cm.

(…)

Pośniegowy krajobraz bezwzględnie obnaża mizerię okolicy – śmieci, psie kupy, morze psich kup, jakieś resztki ubrań, papierów, zabawek … Syf. Sięgam wgłąb siebie i … u mnie w środku wygląda podobnie. Trza to wężem i szczotą ryżową potraktować, samo nie przejdzie. Wiem, że nawet wyjeżdżając nie ucieknę od zrobienia porządków w swoim życiu. I nie chcę tego, nie planuję, nie myślę o wielkim gigancie. Muszę to wszystko przepracować i uporządkować. Ale dzisiaj jak – nigdy wcześniej – czuję się samotna, wyobcowana, wyjęta z kontekstu i wciśnięta w nawias. Niespełniona i wciąż zawodząca tych, którzy mają prawo oczekiwać.

Muszę sobie jednak odpowiedzieć na pytanie czego JA tak naprawdę chcę …

(…)”

darc.blog.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>