bo było trochę słabo, że ludzie uciekli na najlepszy skład wieczoru – in (the) arms of perdition – ale jednak całkiem spoko, chociaż nie miałem fazy na potańcówkę.
…make yourself all honey and the flies will devour you
bo było trochę słabo, że ludzie uciekli na najlepszy skład wieczoru – in (the) arms of perdition – ale jednak całkiem spoko, chociaż nie miałem fazy na potańcówkę.
jadę sobie busem i piszę. laptop ma swoje plusy i minusy. minus jest taki, że trzeba go nosić, plus taki, że się go nosi. w zasadzie to nie wiem czy plusy są takie plusowe, bo tablet na pewno lepszy do zastosowań takich jakbym chciał. może jednak zastanowić się nad iPadem, nawet i 2. jakoś nie czuję potrzeby posiadania ultra retiny, chociaż na pewno jest różnica. koniec dywagacji sprzętowych.
dawno nie pisałem po prostu, nie znudziło mi się pisanie chyba, ale jest tak dobrze, ze nie ma na co ponarzekać, więc człowiekowi się nie chce być wylewnym. mimo to o dobrych rzeczach też można popisać. kolejna przeprowadzka, bardzo dobrze trafiłem, ciesze się. fajni ludzie, spoko klimat. no i przede wszystkim ładne mieszkanie. zalicze do plusów w sumie. a jakże!
jak widać po zdjęciach wkręciłem się w foto koncertowe, fajne zajęcie, pamiątka, rozwój jakiś w końcu, bo odłożyłem aparat jakoś na dłużej niepotrzebnie. nawet i facebookową stronę sobie szczeliłem, nie ma, że nie!
udostępnianie internetów z telefonu tak, żeby padły dwa urządzenia (laptop + telefon) jest mało opylatorskie. no ale wifi nie spada jak manna z nieba, albo majtki z dupy, trzeba sobie radzić. dobrze, że jest w ogóle.
wkręciło mi się mocno diary of dreams, słucham sporo. ogólnie ostatnio metal = chuj. tindersticks, anathema (nowa świetna), diary of dreams, antimatter, spokojnie jakoś, starzeję się?! nie wiem, mimo to spoko. chyba z powodu braku dobrego metalu to wszystko się dzieje, bo nie wiem jak to inaczej wytłumaczyć. nie mniej jednak – jakby to był jakiś super metal – my dying bride weszło do studia, pewnie kilka miesięcy i będzie nowa płyta katowana do porzygu! jeśli będzie w klimatach ostatniej EPki to będzie cudownie. miejmy nadzieję.
Kulka!:))
ładnie było, nawet bardzo. suffokate wiedziałem, że najlepsze. dzięki Karolinie za pomoc no i pani z merch suffokate :)